we Frankowym wydaniu...obiecane zdjęcia:)
Szymek jest zapatrzony w Sportakusa. To bohater wysportowany, zamiast słodyczy je jabłka i zawsze jest gotowy pomóc...Szymek chciał na balu wyglądać podobnie. Odszukaliśmy co się nadawało i tak oto nasz Szymko szalał na balu. (w domu do zdjęć brakuje koszulki białej pod spodem...na balu nie latał z gołym brzuchem ! :) ) spodnie ze starej piżamy doszyłam na nich niebieski pas. Z nagolenników do rolek zrobione bohaterskie przedramienniki , okulary pływackie, czapka uszyta z materiału z leżaka :) pasek z kartonowym znakiem (Krzysiek wymyślił) a ja emblemat na piersi. natomiast bluzka z wykopaliska szmateksowego po jakimś rugbbyście :) Wszystko powstało w jeden szalony wieczór...uwielbiam te chwile.
fantastyczny!!!!!!!!!!!!!!! alez sie usmialam,:D
OdpowiedzUsuńnasza Alisia tez lubi ta kreskowke,ale i tak woli slodycze......:F
ps.czapka z lezaka jest najmocniejsza :D genialne!!!!
UsuńSpartakus jak żywy:)Super!!!
OdpowiedzUsuńWspaniale się spisałaś!Brawo!
OdpowiedzUsuńAle super wygląda :):)
OdpowiedzUsuń