sobota, 21 marca 2015

Karteczki wielkanocne

to już chwila ta nadeszła ,by wysyłac swoim bliskim życzenia ...Radosnych Świąt
na prośbę klientek uwijałam się wczoraj z karteczkami
i jak zwykle mówię do Agi
"nie no tym razem zrobie takie same...!"

hmmm

ten typ tak ma
no nie umiem !







stempelek digi z napisem okrągłym zapożyczyłam z tego  MAMANICOLKI bloga

słońce za oknem ..a na mnie czeka..
taczka , łopata i grabie 
pora się "odchamić " od kartek ;)

Miłego weekendu !

dziękuje za Wasze odwiedziny 
strasznie się cieszę ,że wciąż jesteście  ...och ile ja mam u Was do nadrobienia !

czwartek, 19 marca 2015

Tak dawno tu nie byłam

tak dawno...nie wiem, kiedy ten czas umknął...dosłownie UMKNĄŁ ..czmychnął niczym zdrajca i złodziej obdzierając mnie z mojej wirtualnej zwierzalni (od zwierzeń :) )...
więc , kiedy tak  spieszyłam się do przodu potykając o niedokończone myśli o niespisane pomysły i zawisłe plany... nagle ! Nagle zahaczyłam o bloga ...mojego bloga!
Ja mam bloga !!   ? !
Ludzie , czy ktoś tu zagląda jeszcze ?

Ale ja  nie odpuściłam się twórczo oj nie ... wręcz przeciwnie .. po prostu nie mam kiedy się sklonować by Olka nr 2 napisała posty od czasu do czasu :)

Ale obiecuję sobie poprawę ...

w ostatnim czasie moim przyjaciołom w Londynie urodziła się córcia Valentynka
posłałam słodkiej Vali prezencik z samych ręcznie wykonanych niespodzianek
 Oczywiście poduszkę uszyła Agnieszka , ja uszyłam misia i wykonałam karteczke a P. Jola wykonała buciki i opaskę na szydełku ( wiecie na szydełku  ja nie umiem ) A Pani Jola robi cuda..jeszce tu o nich opowiem :)

         tymczasem wśród stosu karteczek wyłaniają się pierwsze wielkanocne pisanki

i malowane zajączki z akcentem decoupagu
 
 uszyłam też PANA KOTA
 i parę ...JACKA i PLACKA
 i ptaszków kilka

 i jak zwykle z największa przyjemnością karteczki ..karteczki..karteczki!








Pozdarwiam Ciepło KAŻDĄ duszę , która jescze do mnie zagląda !

Szymek ....ma się w miarę...jakoś musimy dawać sobie radę.

Pa !
Ola

czwartek, 29 stycznia 2015

Żyję !

to w odpowiedzi na Wasze maile..kochane moje dobre dusze..po całej Polsce rozsypane...i choć daleko od siebie to z jednej gliny ulepione. Jedna o drugą się martwi , jedna drugą żyje!
 Za to Wam bardzo dziękuję !
Choć mnie nie ma w eterze ...w przestworzach cyber świata to istnieję wciąż :)
zmagam się z codziennym choć nietypowym życiem i płynę niesiona falą smutku naprzemiennie z radością -sukcesem.
Ot cała filozofia życia:)
Wiecie jak to jest  głęboka zima. Czerwone i radosne dzwonki świąt ucichły ..czym tu się w styczniu cieszyć ? No może tym ,że się kończy i luty nastanie ..znowu w jedeń dzień czerwienią zabłyśnie a potem to już tylko czekać nam Wielkanocy trzeba.

Żyję!  Najbardziej w pracowni ..gdzie wykonuję sobie rękodzieło pod nosem cichutko lub przy dźwięku siarczystego śmiechu Agnieszki.(no przy tej kobiecie nie idzie w smętności posiedzieć )





 Największą jednak frajdę i zabawę sprawił nam karnawał Szymka
i JEGO pomysł na przebranie:
MAMO je chcę się przebrać za choinkę !

a...to ciekawe ! Ja uwielbiam wyzwania i taką kreatywność. W jeden dzień przy pomocy męża i gości z Kalinkowa :) wykonaliśmy strój choinki

tak oto synuś w stroju choinki pomaszerował i wiecie co było najfajniejsze i najśmieszniejsze
że wśród stada bohaterów i księżniczek ..,kiedy zgasły światła wiadomo było gdzie jest nasz "cukiereczek" !


Niedługo już ferie..więcej czasu
wrócę..na łany bloga

Pozdrawiam Was ciepło
Ola

Różanej  Ławeczce dziękuję ale o tym następnym razem


niedziela, 14 grudnia 2014

Mamy pompę !

Radość mamy wielką , bo mamy pompę insulinową. Jakże dużym ułatwieniem jest pompa..Nasz Szymek jest na pilota :) Jeśli zapragnie już jeść przeliczę mu kalorie posiłku i pilotem podaję insulinę. Tak to działa. Już nie "gonimy"go z penem do ukłuć. Ulga wielka ..choć żal mi czasem patrzeć jak biega z urządzonkiem przy pasie ...biega, śpi , 24 na dobę... . Ale technika przyszłości na pewno jeszcze bardziej zminiaturyzuje sprzęt niezbędny do funkcjonowania...wierzę w to.
Powiem Wam ,że w szpitalu byliśmy akurat na Mikołaja
było nam przykro ,że akurat na Mikołaja jedziemy do szpitala...a tu się okazało ,że Mikołajów to było kilku ! Zaglądali do szpitala z Fundacji Europejskiej Kliniki Cukrzycy, posłały też prezenty dzieci z przedszkola w Tychach ! I z Fundacji Orange prezenty , z RMF z audiobookiem i występem...no w szoku byłam. Po prostu to faktycznie działa ...pamiętają o tych nieboraczkach ...o tym wielkim 8-piętrowym szpitalu wypełnionym malutkimi nieszczęściami ...Bardzo dziękujemy !


Szymek z pięknym prezentem od Fundacji EKC




*****************************************************************

Czas miedzy szpitalem a codziennością wypełnia rękodzieło...ja bez tego nie umiem żyć ...to moja pompa insulinowa. Dawkuję sobie ręcznymi robótkami hormon szczęścia a jeśli jeszcze innym się podoba no to sięgam zenitu rozkosznie ładując baterie na dalsze działanie w temacie.

ostatnio poczyniłam skrzyneczkę męską na 40 urodziny 
oczywiście nie bez przyjemności 


 plus męskie karteczki
dla odmiany wszech panującej atmosfery świątecznej :)
Kot wyczekuje zimy..i ja też PRAGNĘ śnieguuuu ! wielkiego śniegu ..takiego by nie można było wyjść z domu ...zasypać się !
Ale kiedy kot nie wyczekuje zimy to pomaga mi w kompozycjach twórczych zajmując szacowne miejsce i kontrolując spod powieki oka w pozycji wykrętnej ..

















I tym sposobem pod nadzorem powstają karteczki w ilościach hurtowych ;)
i powiem Wam coś ..
Ja sobie obiecałam ,że karteczki w tym roku będę powielać np opracuję sobie 10 wzorów i będę je robić wg. wzoru...Agnieszkę słyszę w tle(yhmm tak ,tak ) i ...ani jednej nie powieliłam ! NO nie umiem ! ! Każda inna ...
a potem znowu mówię: Nie no!  Tym razem zrobię takie same ..
i znowu zrobię każdą inną ...Ten typ tak ma
(Zdjęcia zrobione tel komórkowym..bleee)








A na koniec dzieło mojego Krzyśka
wykonał dla nas
choinkę przed sklep
ja się w niej zakochałam
by się nie przewracała to w plastykowej donicy wylany jest beton z dziurą i do niego wkładamy choinkę i wyjmujemy, by schować na noc do sklepu..donica stoi przed sklepem..
czy myślicie ,że ktoś połakomił by się na ciężką donice wypełnioną betonem ? Sama jestem ciekawa...
Nasz stojak z wyrobami, kiedy pada deszczyk wygląda nieco mniej apetycznie ale przez to ,że mamy drzwi za rogiem i mało nas widać musimy w jakiś sposób pokazać ,że jesteśmy w środku i spełniamy życzenia ! :)

********************************************

Pozdrawiam ciepło wszelkie dobre dusze zaglądające do nas w realu i w wirtualu.


********************
aa jeszcze Wam powiem , że podobno wywołałam wiosnę ?!
 Buziaki ...ORKAN ALEKSANDRA :)



niedziela, 30 listopada 2014

Mam tylko dwie ręce

a kręcę i kręcę !
 I  zdecydowanie rękodzieło wpływa na mnie od stresująco. Więc po ostatnim nawale nieszczęść widać jak bardzo musiałam odreagować. :)
Wróciłam na swoje tory ...
W domku zakończone malowanie , latam i stroję już ostatnie kąty więc mam z tego ogromną radość ( no nie mam okapu na kuchenką ale mężusia ubłagam może do świąt się pojawi - okap oczywiście ;) )
Teraz to już tylko małe fanaberie..

Z początkiem listopada w  jesiennym otoczeniu postanowiłam zmienić wygląd lampki ...prosta , ładna a  ja MUSIAŁAM coś na niej wykonać. Pozbierałam serwetki jakie miałam
 i wykonałam sukienkę z koronek 

na goły abażurek nałożyłam luźno serwetki ,by sprawdzić ile około trzeba, następnie połączyłam je ze sobą na brzegach ręcznym szwem tak by kiedyś ew. można było je rozdzielić.




gotowe ! W każdym momencie mogę ściągnąć , wyprac, wytrzepać 
teraz napawam się klimatycznym światłem i uspakajam się w dalszym ciągu tworząc co w duszy gra.

Bukiet jesienny już niestety nie przetrwał...wiec lampka teraz w innej konfiguracji

czy lubicie sezonowe bukiety w domu ?

Moja ukochana teściowa miała 70-te urodziny
Wykonałam dla niej karteczkę pasującą do prezentu jaki podarowaliśmy z tej okazji.
 I wiele innych kobiecych karteczek  przewinęło się przez moje łapki..wszystkie na życzenie z dokładnymi wytycznymi.



******************************************************************************

W pracowni szał świateczny trwa..
ale o tym to już następnym razem,
bo pokazać dzisiaj 30 rożnych kartek to chyba za dużo !:)  
No dobra choć cztery  pokażę :)




Czy kochacie ten przedświąteczny szał ? (mam na myśli nasz własny nie jakieś galerie handlowe ...
choc widziałam ostatnio w galerii napis w języku angielskim na drewnianej deseczce.:
".....uwierz w Magię Świąt....."

Wierzę :)

Choć powiem Wam jak zobaczyłam dodatki w Empiku wykonane niczym rekodzieło w konkurencyjnych cenach to spadło mi na chwilę morale...
potem jednak dźwignęłam pierś i pomyślałam
"z przyjemnością wykonane" tego nie mają ....tego nigdzie nie kupisz..

"hand made... with pleasure"  powinnam dodać na metce.

Pozdrawiam Was słonecznie ,bo właśnie słońce do 
 okna mi puka
Pa ! 
Olkinson ..pomocnik Mikołaja.


 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...