Kolejny album jaki ostatnio zrobiłam zamówiony przez Joasię miał być utrzymany w kolorystyce biało-popielatej z odrobiną pudrowego błękitu...i eleganckiego srebra.
Piękne wyzwanie i zarazem dla mnie ciut trudne...właśnie się przekonałam jak trudno jest pracować z białym kolorem ! Totalna sterylność jak na sali operacyjnej...jednak efekt delikatności i elegancji daje uczucie ulgi :)
Piękne wyzwanie i zarazem dla mnie ciut trudne...właśnie się przekonałam jak trudno jest pracować z białym kolorem ! Totalna sterylność jak na sali operacyjnej...jednak efekt delikatności i elegancji daje uczucie ulgi :)
Strony podzielone na miesiące z miejscem na usg i inne tajniki
ostatnia strona przeznaczona na zdjęcie bobaska plus woreczek na opaskę.
Sens i kompozycja podyktowana przez zamawiającą :) A ja starałam się temu sprostać :)
duuużo zdjeć ,,troche szczegółów ale własnie te szczególy uwielbiam najbardziej...
miłe moje koleżanki blogowe jawne i ciche..dziękuję Wam za obecnośc, komentarze
i życzę wszystkim fajnego weekendu, weny twórczej i prawdziwej wiosny !

